Kilka słów o tym dlaczego to się wszystko zaczęło:

Stworzyliśmy Bleuet, by udowodnić, że naturalna pielęgnacja może być przyjemna, bezpieczna i bardzo skuteczna. Chcemy walczyć z mitem, że kosmetyki naturalne są mniej skuteczne niż ich chemiczne odpowiedniki. To nasza misja. Przyświeca nam motto, że cała przyjemność ma być po Twojej stronie. Dlatego, nie ma tu miejsca na kompromisy w recepturach czy składnikach. Nieustannie szukamy nowych rozwiazań, nowych receptur i nowych pomyslów. Wszystkie nasze kremy inspirowane są siłą polskiej natury i jej bliskością. Odszukujemy i przypominamy często niepozorne i zapommniane rośliny znane z polskich łąk i pól. To dzięki nim udowadniamy, że przyroda ma wielką siłę by zmienić codzienną pielęgnacje na lepszą. 

Co wyróżnia kremy Bleuet?

SĄ NATURALNE, SUPER WYDAJNE I O LEKKIEJ KONSYSTENCJI
Nie znajdziesz tutaj alergenów, parabenów, silikonów, syntetycznych zapachów, ale same naturalne składniki. Zrobiliśmy wszystko, by konsystencja była zachwycająco lekka. Kremy, doskonale się wchłaniająła i są świetną  bazą pod makijaż. Dodatkowo są bardzo wydajne. Lekka konsystencja bardzo dobrze się rozprowadza, dzięki czemu jeden słoiczek 50 ml, wystarcza nawet na 2,5 do 3 miesięcy stosowania (2 razy dziennie).

SĄ HIPOALERGICZNE I UWAGA: NIE PACHNĄ 
Wszystkie nasze kremy są hipoalergiczne i bezzapachowe. Nie ma tu w składzie perfum, czy syntetycznych substancji zapachowych. Jesteśmy z tego bardzo dumni, bo dzięki temu są bardzo bezpieczne w użytkowaniu nawet przez najbardziej delikatną i alergiczną cerę. 

SĄ 
SKUTECZNE DZIĘKI WYJĄTKOWEMU SKŁADOWI
Stworzone przez nas receptury zostały opatentowane. Wyróżnia je ilość składnika aktywnego, który po wodzie, jest główną bazą produktu*. Składnikiem aktywnym w naszych kremach sa wyciągi roślinne, które nadają kremowi nazwę oraz pełnią określoną funkcję*. Tak duża zawartość składnika aktywnego jest rzadkością na rynku i ma bezpośredni wpływ na ogromną skuteczność każdego kremu.

*Wyjątkiem od tej reguły jest krem z czarnuszki (dodanie większej ilości oleju spowodowałyby, że krem były dość tłusty) oraz krem z malin (z racji bezpieczeństwa- glukozyt ketonu malinowego jest substancją silnie wybielającą. Mamy w kremie maksymalną dawkę tego składnika)

O składnikach jakich używamy,  możesz poczytać więcej w sekcji: SKŁADNIKI NASZYCH KOSMETYKÓW.

A poza tym: 
Tworzymy w Krakowie-  to tutaj jesteśmy. To nasze miasto. Tu się poznaliśmy, tutaj tworzymy i produkujemy nasze kosmetyki,  rozwijając nowe podejście do naturalnej pielęgnacji.
Co znaczy bleuet? Bleuet to chaber bławatek, po francusku. Piękny, mały kwiat o ogromnym potencjale. Dla nas to uosobnienie natury i polskich łąk. Od niego zaczęło się tworzenie kosmetyków. Nawilżający krem z chabra bławatka to nasz pierwszy krem, stąd też i nazwa.
Jak czytać?  Po prostu [bluet], nie jest to do końca poprawnie, ale tak jest łatwiej;)

Kilka słów o tym jak to się wszystko zaczęło:

Jak to zwykle bywa z wielkimi pomysłami - wszystko zaczyna się od potrzeby zmiany. 
Któregoś dnia Basia—doświadczona businesswoman w branży budowlanej—poczuła, że chcę stworzyć nowy projekt. Tym razem kobiecy, inspirujący i związany z jej pasją, jaką zawsze były kosmetyki. Połączyła go ze swoją miłością do natury i tak powstał Bleuet—marka, która dzisiaj jest dla naszego teamu ulubionym i najważniejszym projektem, w który głęboko wierzymy.

Team BLEUET:

Basia- to pomysłodawczyni Bleuet. Od niej wszystko się zaczęło i to ona stoi za recepturami i pomysłami na kremy.  Wie co z czym połączyć, żeby powstało coś niesamowitego.Basia zna się na wszystkim. Serio. To prawniczka, księgowa, projektanta ubrań, właścicielka firmy budowlanej.  Co więcej, od wielu lat prowadzi wraz z siostrą, gabinet kosmetologiczny w Krakowie. Jednym słowem, lubi działać!
Na co dzień mama dwóch przezabawnych dziewczynek: Natalki I Leli.

Karolina- ogarnia marketing, bo robi to od wielu lat. Dedlajny zna z amerykańskiej korporacji, gdzie przez kilka lat  wprowadzała na rynki europejskie suplementy diety i kosmetyki. Dużo czasu spędza z Basią omawiając kolejne pomysły, następne produkty, i plany na przyszłość. Jest też naszym kierowcą. W jej małym aucie przewieźliśmy już chyba wszystko: szafki, półki, krzesła, pudełka i pudełeczka z kremami. A raz nawet komin wentylacyjny- poważnie. 
Na co dzień fanka swojego kota Leona.

Darek-jest od zadań specjalnych, czyli sprzedażowych.  Dużych i małych. Doskonale wie jak to się robi, bo to krakowski przedsiębiorca, który od wielu lat prowadzi z sukcesami swój biznes. Manadżer zarządzania. Poza tym Daro potrafi to czego my nie umiemy- podejmuje decyzje (oczywiście tylko, kiedy mu na to pozwolimy:)). Urodzony Krakus, więc pilnuje budżetu.
Uwielbia foodtracki, foodball i kota Leona Karoliny.

Jolka- siostra Basi. To największa pomoc świata. Pilnuje, żeby wszystko było zawsze policzone, poukładane i na czas. To taki nasz boss bez niej Bleuet byłby tylko chaosem z milionem pomysłów. Jolka jest pedagogiem, więc wie jak nad nami wszystkimi zapanować.  A do tego robi pyszną kawę! Ma najbardziej pomocnego syna na świecie - Kacpra, który pomaga nam w wolnych chwilach.

Jak to się stało, że razem tworzymy coś dobrego:

Łączy nas pasja do natury- nie tylko w kosmetyce. Basia, Karolina i Darek to kwalifikowani rolnicy. To co jemy,  czego używamy na co dzień czy to dokąd podróżujemy jest dla nas ważne. Nie wybieramy bylejakości. Chcemy żyć w zgodzie z naturą i własnymi sumieniami.
Wszyscy, od wielu lat się przyjaźnimy. Jesteśmy też sąsiadami. Łamiemy stereotyp, że w dzisiejszych czasach sąsiedzi się nie znają. Znają się! A nawet przyjaźnią i spędzają ze sobą czas!

Jak pracujemy w Bleuet?

My w Bleuet  nie pracujemy - my spełniamy marzenia! Każdy ma tu swoje obowiązki, swoje zadania i plany, ale wszystko robimy razem, bo tak jest przyjemniej i łatwiej. Nie ma tu prezeów, szefów, menadżerów. Czasem tylko Darek, chciałby być „szefem wszystkich szefów”, ale z racji przewagi liczebnej kobiet,  jeszcze nigdy mu się to nie udało :)
W Bleuet się uzupełniamy. Każdy wnosi coś od siebie. W chwilach zwątpienia- a każdy je czasem miewa- jesteśmy dla siebie wsparciem. Na co dzień towarzyszy nam cudowne uczucie tworzenia czegoś swojego, czegoś wyjątkowego. I uwielbiamy zarażać tym uczuciem innych.
Jest luźno, jest zabawnie, ale jak trzeba pracować kilka wieczorów z rzędu, robimy dobrą kawę i działamy - w myśl zasady: Give people  enough coffee and anything is possible :)