Długie zimowe wieczory, niska temperatura za oknem, pochmurne, krótkie dni – to wszystko sprawia, że zimą częściej decydujemy się na leniwe popołudnie na  kanapie z kubkiem gorącej herbaty w ręku, niż na poranny jogging. Nie ma w tym nic dziwnego, że zimą mamy mniej energii do działania i zapału. Przecież aktywność fizyczna na świeżym powietrzu jest o wiele przyjemniejsza, kiedy możemy cieszyć się  promieniami słońca i wakacyjną aurą. Jak zatem nie zatracić się w zimowym lenistwie i zadbać o formę i o tej porze roku?

Snowboard, narty, łyżwy – fanów zimowych sportów zapewne nie trzeba zachęcać do aktywności na świeżym powietrzu. Jednak potencjał zimowej pogody mogą wykorzystać nie tylko miłośnicy szaleństwa na stoku. Poranny spacer wpłynie korzystnie bowiem nie tylko na naszą formę, ale także na poziom odporności. Jeżeli odpowiednio się przygotujemy, zakładając bieliznę termoaktywną i ubierając się „na cebulkę” stosownie do temperatury, świeże, nawet mroźne powietrze na pewno nam nie zaszkodzi. Zimą nie warto też rezygnować z basenu i sauny, dzięki której dodatkowo zahartujemy nasze ciało.

Dla nieprzekonanych do zimowej aktywności na świeżym powietrzu dobrym pomysłem jest zapisanie się na siłownię, zajęcia fitness, a może do szkoły tańca? Zobowiązanie w postaci wykupionego karnetu oraz regularnie zorganizowanych zajęć może dodać nam motywacji do systematycznego ruchu. Pozwoli nam to zachować dobrą formę, nawet jeśli zimą częściej pozwolimy sobie na małe co nieco.